Ostatnio usłyszałem pytanie: dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodnikach zamiast po ulicy? Pomyślałem: no… bo boją się kierowców, a dlatego, że boją się to jeżdżą po chodniku, co powoduje, że kierowcy nie są przyzwyczajeni, aby uważać na rowerzystów, bo ci są na chodniku i koło się zamyka! Oczywiście większość osób odpowie, że jedynym rozwiązaniem jest rozbudowa ścieżek rowerowych. Niekoniecznie.
Po pierwsze budowa ścieżek rowerowych zajmie przy dzisiejszym tempie realizacji planów setki lat, po drugie ścieżka nie zmieści się na Dobrej, Emilii Plater i innych śródmiejskich ulicach. Rozwiązaniem oczywiście są pasy dla rowerów – mogą zostać wyznaczone natychmiastowo, nie wprowadzają segregacji ruchu, zapewniają szybkie przemieszczanie się rowerzystów, dodatkowo zachęcają rowerzystów aby… nie jechali po chodniku tylko po pasie. Zastosowanie czerwonego koloru powoduje, że rowerzyście są doskonale zauważani i respektowani przez kierowców. Dodatkowo ciągłość wyraźnego oznaczenia pasów dla rowerzystów ułatwia poruszanie się po mieście i orientację jak jechać.
W Warszawie idealnymi ulica do wytyczenia pasów dla rowerów są właśnie wspomniana Dobra i Emilii Plater ale też np. Grzybowska, Królewska, Żelazna, Koszykowa, Filtrowa, Białostocka czy 11 listopada.
Na zdjęciach nowiutkie pasy rowerowe w Kolonii.




